niedziela, 6 października 2013





Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne.

3 komentarze:

  1. Lubię to uczucie... Lubię ten okres. Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko jest bardzo pomiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. mogłabym Cię czytac i czytac...

    OdpowiedzUsuń